Krótkie podsumowanie: Crafty+ od Storz & Bickel to najbardziej kompaktowy przenośny waporyzator niemieckiego producenta. Grzanie hybrydowe, USB-C, sterowanie aplikacją, kapsułki dozujące, 40–210°C. Obecnie od ok. 139 EUR w około 140 sklepach na całym świecie. Jeśli ktoś chce jakości pary z Mighty+, ale potrzebuje mniejszego urządzenia — Crafty+ dostarcza dokładnie to. Z jednym znanym kompromisem dotyczącym baterii.

Pierwsze wrażenie: mniejszy, niż się wydaje

Jeśli ktoś zna Mighty+ i po raz pierwszy bierze do ręki Crafty+, jest zaskoczony. To urządzenie jest naprawdę małe. 135 gramów, mniej więcej wielkości paczki papierosów. Szybko zapomina się, że w środku znajduje się pełnoprawny hybrydowy waporyzator od Storz & Bickel.

Powierzchnia jest wykonana z tego samego żaroodpornego tworzywa co w Mighty+. Żłobkowana, pewnie leży w dłoni, nie ślizga się. Zamiast wyświetlacza jest tylko jedna dioda LED, która kolorami pokazuje status. Zielony oznacza gotowość, czerwony — nagrzewanie. Minimalistycznie. Jedni to lubią, inni tęsknią za dokładnym odczytem temperatury.

W pudełku: sam Crafty+, kabel USB-C, zestaw pierścieni uszczelniających, szczoteczka do czyszczenia, trzy kapsułki dozujące. Tak działa Storz & Bickel — bez zbędnych dodatków, wszystko, co potrzebne, i nic, czego nie potrzeba. Ładowarka nie jest dołączona. Każdy zasilacz USB-C o mocy od 10 W działa.

Wykonanie jest bez zarzutu. Bez szczelin, nic nie trzeszczy, wszystko siedzi na swoim miejscu. Ustnik dobrze „klika” na miejsce, a mechanizm obrotowy na pokrywie komory napełniania działa jak masło. Czuć 25 lat doświadczenia, które Storz & Bickel ma w produkcji urządzeń do waporyzacji. To przepaść w porównaniu z wieloma chińskimi przenośnymi urządzeniami poniżej 80 EUR, w których po trzech miesiącach pęka jakaś część z plastiku.

Crafty vs. Crafty+: co się zmieniło?

Oryginalny Crafty trafił na rynek w 2014 roku, razem z Mighty. Gdy Mighty był flagowcem, Crafty był wygodną alternatywą. Taka sama jakość pary, mniej akumulatora, brak wyświetlacza.

W 2020 roku Storz & Bickel wypuścił Crafty+. Zmiany szczegółowo:

  • USB-C zamiast Micro-USB — szybsze ładowanie, standardowe kable. Stary Crafty czasem potrzebował ponad trzech godzin do naładowania. Crafty+ robi to w nieco ponad 90 minut.
  • O 20% większy akumulator — z około 1100 mAh do około 1300 mAh. Brzmi jak niewiele, ale daje jedną do dwóch dodatkowych sesji na jedno ładowanie.
  • Komora napełniająca pokryta ceramiką — gładsza, łatwiejsza do czyszczenia, nieco lepszy smak w niskich temperaturach. Materiał nie przykleja się już do ścian.
  • Ulepszona dioda LED — kolory są teraz lepiej widoczne, także w świetle słonecznym. W starym Crafty czasem trzeba było na zewnątrz zgadywać, czy urządzenie jest gotowe.

Co pozostało bez zmian: podstawowy kształt. System chłodzenia. Grzałka. Kompatybilność z kapsułkami dozującymi i akcesoriami do Mighty. Storz & Bickel zachował bazę i poprawił miejsca, w których były słabe punkty.

Dla posiadaczy oryginalnego Crafty upgrade ma sens — przede wszystkim ze względu na USB-C i dłuższy czas pracy na baterii. Jeśli jednak ktoś używa starego Crafty tylko okazjonalnie i jest zadowolony, nie musi kupować od razu.

Jakość pary: ten sam rdzeń co w Mighty+

Tu robi się ciekawie. Crafty+ wykorzystuje dokładnie tę samą technologię grzania hybrydowego co jego większy brat. Konwekcja i kondukcja pracują razem. Gorące powietrze przepływa przez zioła, a ścianka komory jednocześnie oddaje ciepło kontaktowe. Efekt: równomierna, gęsta para bez „hotspotów”.

Kto zna Mighty+, rozpozna parę z Crafty+. Pod względem smaku nie ma wyraźnej różnicy. Rozmiary komory są prawie identyczne, a system chłodzenia działa według tej samej zasady — CU (Cooling Unit) w ustniku prowadzi parę przez labirynt żeber i schładza ją.

Przy 180°C wyraźnie czuć terpeny. Owocowo, ziemiście, ziołowo — zależnie od materiału. Para jest lekka i intensywna w smaku. Od 190°C robi się gęstsza, chmury większe. W okolicach 200°C i wyżej Crafty+ intensywnie ekstraktuje. Pełna para, odczuwalne działanie. 210°C to maksimum — działa, ale smak nie jest już tak subtelny.

Crafty+ nie wymaga specjalnej techniki zaciągania. Napełnić komorę, włączyć, poczekać, zaciągnąć. Wolno czy szybko, komora w połowie czy do pełna — i tak pojawia się para. To nieporównywalne z urządzeniami konwekcyjnymi, jak TinyMight, gdzie technika zaciągania ma kluczowe znaczenie. Dzięki temu Crafty+ jest przyjazny dla początkujących, bez tego, by doświadczeni użytkownicy musieli rezygnować z jakości.

Smak w trakcie całej sesji

Co odróżnia Crafty+ od tańszych waporyzatorów kondukcyjnych: jakość pozostaje stała przez całą sesję. Pierwsze trzy zaciągnięcia są tak samo dobre jak zaciągnięcie numer osiem. W urządzeniach za 80 EUR smak spada wyraźnie po połowie. W Crafty+ nie.

Typowa sesja trwa u mnie pięć do siedmiu minut. Po dziesięciu do dwunastu zaciągnięciach komora jest wyczyszczona. Odparowany materiał jest równomiernie brązowy — dobry znak pełnej ekstrakcji. Bez czarnej obwódki, bez zielonych plamek pośrodku.

Bateria: uczciwie — największa słabość

Porozmawiajmy o słoniu w pokoju. Crafty+ ma akumulator około 3200 mAh. Mighty+ ma 3200 mAh. To podwójna wartość. I tak, to czuć.

W codziennym użytkowaniu z Crafty+ wyciągam cztery do pięciu sesji na jednym ładowaniu. Czasem sześć, jeśli trzymam się niższych temperatur. Od 200°C w górę to raczej trzy do czterech. Wystarcza na wieczór, na wyjście, na kilka godzin. Ale nie na cały dzień w trasie.

Na subreddicie r/vaporents społeczność na Reddit regularnie o tym wspomina. Najczęstsza krytyka Crafty+ dotyczy baterii. „Great vaporizer, terrible battery” pojawia się tam wciąż. I to nie jest przesadzona opinia.

Jest jednak — i to duże „ale” — Crafty+ nie ma passthrough-charging (Mighty+ ma). Można wapować, gdy urządzenie jest podłączone kablem. Jeśli Crafty+ jest używany głównie w domu na kanapie lub przy biurku, po prostu podłącza się go potem. Wtedy bateria przestaje być problemem.

Ładowanie USB-C ładuje Crafty+ z pustego do pełnego w niecałe 90 minut. To jest OK, ale nie rekord. Krótkie doładowanie po drodze daje jednak wystarczająco szybko prąd na jedną lub dwie sesje. Dziesięć minut na kablu, jedna sesja gotowa. Działa.

Długoterminowe zdrowie baterii

Akumulator jest na stałe wbudowany. Brak wymiennego akumulatora, brak prostej wymiany. Po 300 do 500 cyklach ładowania — czyli po jednym do dwóch latach przy codziennym użytkowaniu — pojemność spada. Tak jest ze wszystkimi akumulatorami Li-Ion, to nie problem specyficzny dla Crafty.

Co pomaga: nie rozładowywać za każdym razem do zera. Nie zostawiać na ładowarce na noc, jeśli jest już pełny. I nie trzymać Crafty+ w zimnej kieszeni kurtki przy temperaturach poniżej 5°C — zimno zabija ogniwa Li-Ion szybciej niż cokolwiek innego.

Jeśli po trzech lub czterech latach akumulator faktycznie będzie na końcu, w Niemczech są usługi serwisowe, które wymieniają baterię. Kosztuje od 40 do 70 EUR. Dla urządzenia w tej klasie cenowej — do zaakceptowania.

Moja szczera ocena: jeśli ktoś używa Crafty+ jako głównego urządzenia w podróży i wapuje dużo — ponad pięć sesji dziennie — nie będzie zadowolony z baterii. Jeśli ktoś traktuje go jako kompaktowe drugie urządzenie albo głównie wapuje w domu, będzie w stanie z tym żyć. Bateria to kompromis, na który godzi się w zamian za rozmiar. Czy to się opłaca, zależy od własnego sposobu użytkowania.

Aplikacja: dlaczego Crafty+ jej potrzebuje

W Mighty+ jest wyświetlacz z przyciskami plus i minus. Ustawiasz temperaturę i gotowe. W Crafty+ tego wyświetlacza nie ma. Zamiast niego jest dioda LED i dwie zaprogramowane temperatury: 180°C i 195°C (Boost).

Chcesz inną temperaturę? Wtedy potrzebujesz aplikacji Storz & Bickel. Dostępna jest na iOS i Android, łączy się przez Bluetooth z Crafty+.

W aplikacji można:

  • Ustawić temperaturę w krokach co 1°C (40–210°C)
  • Zmień dwie zaprogramowane temperatury
  • Dostosować temperaturę Boost
  • Dokładnie odczytać stan baterii (nie tylko zielony/żółty/czerwony)
  • Zobaczyć godziny pracy oraz wersję firmware

Aplikacja działa dobrze. Połączenie trwa dwie sekundy, ustawienia są od razu przejmowane. Bez zawieszeń, bez frustracji. Storz & Bickel ulepszał aplikację przez lata — wcześniej były problemy z Bluetooth, które od 2023 roku należą już do przeszłości.

Mimo to: potrzebujesz aplikacji, jeśli chcesz swobodnie ustawiać temperaturę. To denerwuje niektórych ludzi w zasadzie. Zrozumiałe. W Mighty+ po prostu kręcisz przyciskami. W Crafty+ trzeba wyciągnąć telefon, otworzyć aplikację, połączyć i ustawić. Po pierwszej konfiguracji używa się aplikacji rzadko — większość ustawia swoje dwie ulubione temperatury raz i zostawia tak. Ale jeśli ktoś z góry odrzuca aplikacje, nie przekona go to.

Uwaga: Wersja aplikacji na Google Play była czasowo niedostępna, ponieważ Google wyrzucał z tego sklepu aplikacje do waporyzatorów. Storz & Bickel udostępnia plik APK do pobrania na własnej stronie. Działa, ale to dodatkowy krok dla użytkowników Androida.

Kapsułki dozujące: Crafty+ je uwielbia

Kapsułki dozujące Storz & Bickel to małe aluminiowe kapsułki, które wypełnia się wcześniej materiałem. Kapsułka do komory, waporyzacja, kapsułka wyjęta. Komora pozostaje czysta — bez rozsypanego „pyłu” i bez szorowania.

W Crafty+ kapsułki mają jeszcze większy sens niż w Mighty+. Urządzenie jest tak kompaktowe, że używa się go częściej w podróży. A w podróży nikt nie chce ręcznie przekładać sypkich ziół z woreczka do małej komory. Przygotować kapsułki, zabrać je, włożyć — gotowe. Trzy proste kroki.

Co kapsułki jeszcze dają:

  • Czystość: Komorę trzeba czyścić zamiast co 5 sesji dopiero co 25–30 sesji. W przypadku małego urządzenia używanego często oszczędza to czas.
  • Dozowanie: Każda kapsułka mieści ok. 0,15 grama. Równe porcje, powtarzalne efekty.
  • Dyskrecja: Kapsułka do środka, waporyzować, kapsułka na zewnątrz. Bez „dolewania” zioła publicznie.
  • Szybkość: Wymiana kapsułki trwa pięć sekund. Następna sesja może startować od razu.

Są też magazynki na kapsułki z ośmioma przygotowanymi kapsułkami w formacie obrotowym. Mieszczą się w kieszeni spodni, kosztują ok. 15 EUR. Należą do akcesoriów, które i tak zwykle kupuje się po dwóch tygodniach.

Jeden mały minus: z kapsułką minimalnie zmniejsza się objętość komory. Bez kapsułki da się włożyć nieco więcej materiału. Dla większości użytkowników różnica jest pomijalna, ale kto kładzie nacisk na maksymalną ilość wsadu, waporyzuje od razu bezpośrednio w komorze.

Crafty+ vs. Mighty+: kiedy który ma sens?

To pytanie pojawia się na każdym forum poświęconym waporyzatorom. Oba urządzenia używają tej samej grzałki, tego samego systemu chłodzenia oraz tych samych kapsułek dozujących. Para jest praktycznie identyczna. Różnice leżą gdzie indziej.

Właściwość Crafty+ Mighty+
Waga 135 g 247 g
Akumulator ~1300 mAh ~2600 mAh
Wyświetlacz LED (kolory) OLED (temperatura)
Ustawianie temperatury Aplikacja + 2 poziomy Przyciski na urządzeniu
Sesje na jednym ładowaniu 4–6 8–10
Jakość pary identyczna identyczna
Cena od ~139 EUR ~158 EUR

Mój prosty schemat: Crafty+, jeśli przenośność jest na pierwszym miejscu. Mighty+, jeśli bateria jest ważniejsza niż rozmiar. Jeśli urządzenie jest używane głównie w domu, lepiej wybrać Mighty+. Jeśli ma trafiać do kieszeni kurtki — Crafty+.

Różnica w cenie rzędu ok. 20 EUR w 2026 roku jest na tyle mała, że praktycznie nie ma już znaczenia. Decyzja sprowadza się naprawdę tylko do pytania: rozmiar czy bateria?

W trasie: gdzie Crafty+ błyszczy

Tu Crafty+ pokazuje swoją siłę. 135 gramów w kieszeni kurtki — zapomina się, że w ogóle tam jest. W kieszeni od dżinsów też się zmieści, choć trochę ciasno. W torebce lub w małym plecaku po prostu znika.

Czas nagrzewania to ok. 60 sekund. Nie tak szybko jak TinyMight (5 sekund), ale dla waporyzatora na sesje jest absolutnie OK. Włączasz, czekasz 60 sekund, dioda zmienia kolor na zielony i zaczynasz. Na ławce w parku, na balkonie, podczas wędrówki.

Crafty+ wibruje, gdy osiągnie ustawioną temperaturę. To w podróży jest praktyczne — nie trzeba cały czas patrzeć na diodę LED. Telefon w kieszeni, Crafty+ w dłoni, wibruje, wapujesz. Dyskretnie i bez problemów.

Co doceniam w Crafty+ w trasie: pachnie mniej niż jego większy brat. To kwestia mniejszej powierzchni. Zapach jest nadal obecny — żaden waporyzator nie jest całkowicie bezwonnym — ale mniej rzuca się w oczy. W przenośnym etui lub w małym woreczku na zamek błyskawiczny prawie nic nie czuć z zewnątrz.

Liczy się też wytrzymałość. Mój Crafty+ spadł mi z blatu dwa razy. Raz na płytki, raz na asfalt. Za każdym razem była tylko niewielka rysa na obudowie. Zero realnych ograniczeń w działaniu. Storz & Bickel buduje urządzenia do codziennego użytku, a nie do gabloty.

Kompatybilność z filtrem wodnym

Tak, Crafty+ działa z bongami i filtrami wodnymi. Są adaptery szklane za mniej niż 10 EUR, które pasują do ustnika. Para jest filtrowana przez wodę, dociera chłodniejsza i bardziej gładka. Szczególnie przy wyższych temperaturach od 200°C robi to dużą różnicę.

To nie musi być funkcja stricte „w podróży”. Ale jeśli ktoś podłączy Crafty+ w domu do małej bonga, dostaje jakość pary zbliżoną do urządzeń typu desktop. Połączenie hybrydowego grzania, chłodzenia CU i filtrowania wodą jest trudne do przebicia.

Czyszczenie: proste, ale trzeba robić regularnie

Czyszczenie Crafty+ jest łatwe. I mimo to wiele osób odpuszcza je tak długo, aż opór powietrza staje się nie do zniesienia. Nie rób tak.

Zmiataj komorę po każdej sesji dołączoną szczoteczką — trwa to dziesięć sekund. Raz w tygodniu albo co dziesiątą sesję rozłóż Cooling Unit (ustnik) i włóż do alkoholu izopropylowego. Namocz dziesięć minut, wypłucz ciepłą wodą, zostaw do wyschnięcia. To wszystko.

Co jest potrzebne:

  • Alkohol izopropylowy (99%, dostępny w każdej aptece)
  • Dołączona szczoteczka
  • Patyczki higieniczne do komory
  • Mały szklany pojemnik do namaczania

CU składa się z kilku elementów: górna część, sitko, pierścienie uszczelniające, ustnik. Wszystko da się rozłożyć bez narzędzi. Storz & Bickel ma nawet filmy instruktażowe na YouTube. Każdy pojedynczy element jest dostępny jako część zamienna — jeśli sitko się zatka albo pierścień uszczelniający stanie się porowaty, zamawia się zapas za kilka euro.

Tip, który oszczędza mi sporo roboty: podgrzej Crafty+ po ostatniej sesji do 210°C i „dmuchnij” parę, zanim go wyłączysz. Spala resztki i rozluźnia osady żywicy. Ułatwia to kolejne czyszczenie.

Użytkownicy kapsułek dozujących mają generalnie łatwiej. Komora zostaje czystsza, a CU trzyma dłużej. Kolejny argument na korzyść kapsułek.

Rozwój cen

W momencie premiery w 2020 roku Crafty+ kosztował niecałe 280 EUR. Od 2024 roku cena systematycznie spadała, ponieważ Storz & Bickel ma w ofercie nowszy model Venty. W 2026 roku najniższa cena to około 139 EUR — mniej niż połowa pierwotnej ceny.

Wahania cen są umiarkowane. Przed Black Friday, 4/20 i przed Świętami Bożego Narodzenia pojawiają się oferty, w których pojedyncze sklepy schodzą poniżej 130 EUR. Między wyprzedażami cena pozostaje dość stabilna w zakresie 139–169 EUR, w zależności od sklepu i kraju.

Obecny przebieg cen z ostatnich 30 dni pokazuje ten wykres:

Pełne porównanie cen ze wszystkimi aktualnymi ofertami znajdziesz tutaj:

Zobacz porównanie cen Crafty+

Werdykt: najlepszy kompromis w 2026

Crafty+ nie jest idealnym waporyzatorem. Takiego nie ma. Ma małą baterię, nie ma wyświetlacza i do ustawiania temperatury potrzebuje aplikacji. To prawdziwe wady, których nie da się „ładnie opowiedzieć”.

Ale jeśli już potrafi to, co potrafi, robi to naprawdę dobrze. Jakość pary jest na poziomie Mighty+ — czyli pierwszorzędna. Grzanie hybrydowe dostarcza konsekwentnie intensywną w smaku parę przy każdej temperaturze. Kapsułki dozujące działają perfekcyjnie. System chłodzenia utrzymuje przyjemną temperaturę pary. I wszystko to w obudowie ważącej 135 gramów i mieszczącej się w każdej kieszeni kurtki.

Dla kogo Crafty+ będzie najlepszym wyborem?

  • Dla osób, które chcą przenośnego waporyzatora na tyle małego, żeby faktycznie brać go ze sobą. Mighty+ jest dobry, ale też jest duży. Crafty+ po prostu się zabiera.
  • Dla początkujących, którzy szukają niezawodnego urządzenia. Zero krzywej nauki, dobra para już od pierwszego zaciągnięcia. Błędy są wybaczane.
  • Dla osób, które znają Mighty+ i chcą mieć drugie urządzenie w podróży. Te same kapsułki, to samo akcesorium, ta sama para. Tylko mniejszy.
  • Dla osób dbających o budżet. Od 139 EUR dostajesz jakość Storz-&-Bickel. Tego nie dało się kupić trzy lata temu.

Kiedy zamiast tego warto kupić coś innego?

  • Kto chce waporyzować cały dzień bez ładowania: Mighty+
  • Kto potrzebuje wymiennej baterii: TinyMight 2 albo Arizer Solo 3
  • Kto nie chce aplikacji: Mighty+ albo XMAX V3 Pro
  • Kto chce utrzymać się poniżej 80 EUR: XMAX V3 Pro albo Fenix Mini Pro
  • Kto potrzebuje szybkiego „on-demand”: TinyMight 2 albo DynaVap

Crafty+ to „mały Mighty”. Taka sama jakość pary, taka sama niezawodność, takie samo wykonanie — tylko w obudowie ważącej o połowę mniej. Kompromis z baterią przyjmuje się świadomie. A przy cenie, jaką ma w 2026 roku, to jedna z najlepszych ofert na całym rynku waporyzatorów.

Storz & Bickel nie zbudowało dzięki Crafty+ żadnego rewolucyjnego urządzenia. I nie musiało. Zbudowali niezawodny, prosty w obsłudze waporyzator, który działa. Dzień po dniu, sesja po sesji. I po sześciu latach na rynku, z tysiącami zadowolonych użytkowników na całym świecie, Crafty+ zasłużył na swoje miejsce.

Porównaj aktualne ceny Crafty+

Przewijanie do góry